Rok temu mój świat wyglądał inaczej, jeszcze rok temu coraz bliższe było mi moje, wielkie szczęście. Zawsze będę kochała wakacje 2009, mimo wielu porażek, wielu złych wspomnień, mimo szpitala, mimo miliona łez, mimo bólu brzucha, tak, zawsze będę kochała Cię tak samo. Potrafiłeś byc w najgorszych momentach, dawałeś niewyobrażalne wsparcie, w każdej minucie, w każdym smsie. Kiedy przytulałeś czułam się jak dziecko, małe dziecko, w ramionach kogoś kto daje mega ogromne poczucie bezpieczeństwa, kto potrafi sprawic, że w jednej sekundzie pojawia się uśmiech, jednym, niewinnym buziakiem pokazywałeś mi cos, czego nigdy nie widziałam, coś pięknego. 3 miesiące szczęścia.. 1,2,3... 90 dni. Nie jestem w stanie pogodzic się z tym, że nas już nie ma.. nie ma już NAS, naszej wielkiej siły.. nie ma Cię na zakręcie koło bloku 39, nie ma Cię koło tesco, nie ma Cię na w deszczu, na ławce na przeciwko rossmana, nie ma Cię kiedy płaczę, nie ma Cię na zdjęciach, nie ma Cię w parku na Ułańskiej, NIE MA CIĘ. Teraz powinnam napisac, że jestem kretynką, jestem wielkim debilem, debilem świata, który zniszczył coś co było piękne, ważne, najlepsze.. coś co wypełniało serce po same brzegi szczęściem.. mam przyjaźń, ale nie mam Ciebie.. Bardzo często zastanawiam sie co czujesz, gdzieś w którejś z miliona moich komórek buduje się malutka nadzieja, że może doskwiera Ci ten sam brak co mi ? Może też siedzisz czasem na ławce, kiedy jest ciemno i zastanawiasz się, czemu jest tak a nie inaczej, czemu nie możesz miec mnie przy sobie. Z koleji w innej komórce jest rozpacz i myśl, że mnie nienawidzisz, za to co Ci zrobiłam, że nie chcesz mnie widziec, słyszec, nie chcesz mnie znac, nie chcesz mnie.. nie myślisz, nie patrzysz na zdjęcia, nie ronisz łzy na myśl, że nadchodzi 21 lipiec, dzień, w którym świetowalibyśmy swój rok.. sama nie wiem, gubię się, tak bardzo mi Ciebie brakuje, brakuje mi zapachu, uśmiechu, niebieskiego oka, 389472347 smsów o jednej treści, która dzisiaj bardzo boli "Kocham Cię". Mam nadzieje, że doczekam dnia, w którym napiszesz, zadzownisz, a z Twoich ust wypłynie propozycja spotkania.. wtedy całą się zagotuje, wybiegnę z domu i będę najszczęśliwszym człowiekiem na całym świecie, jeżeli doczekam takiego dnia, doczekam się Ciebie..
