6/06/2011

myślami jestem tysiąc kilometrów stąd, myślami nic nie powinnam, myślami nic nie muszę
niestety tylko myślami, obok mnie monosacharydy, a przede mną kolejny ciężki tydzień
wcale nie będzie ani do tej pory nie było w nim takiego uśmiechu jaki gdzieś tam przewija się na zdjęciu
teraz już jestem gdzieś między chciałabym a mi się nie chce, a może lepiej wróć
głupota naprawdę nie zna granic, mija trzeci rok, a ja dalej, jestem jak te cukry 'mono' tyle, że tematyczna
a może to tylko ten cholerny brak czegoś w stylu przytulenia, czegoś takiego jak uśmiech do telefonu i w końcu czegoś w stylu motylków, co do motylków to generalnie to nie jest taki sobie banał, bo, żeby były motylki, musi być coś, a to 'coś' znaleźć, to raczej na dzisiaj 05.06.2011 ciężka sprawa jest
nie znoszę kiedy wyświetla się Twoje okienko i prowokuje mnie do myślenia, mam ochotę wziąć najcięższy słownik z półki i walnąć w ekran, tak, żeby już, nigdy nie można było tego zobaczyć, ba... żeby to było łatwe, a z drugiej strony, co się wyklucza mam ochotę biec w Twoją stronę, chociaż wiem, że Ty nigdy  moją nie ruszysz, to dobitne 'dwa razy do tej samej rzeki' dalej gdzieś tam mi siedzi w głowie, co nie oznacza, że nie przełamie tej jakże pięknej bariery i nie powiem Ci kolejny raz, że dalej Cię kocham, nie lubię tego słowa, ta notka uświadamia mi jak wiele rzeczy nie lubie, cukrów też nie znoszę, ale zważywszy na 00:34 polubię je chociaż na 25 minut.
a to sobie poleciałam....