do poniedziałku uważałam, że poniekąd rozumiem słowo miłość, ale tylko do poniedziałku. Stanąłeś mi na drodze, a parę słów przyćmiło moje teorie. Masz rację, 16 lat to za mało, żeby poznać kogoś na całe życie, za mało na powagę i za mało na prawdziwe poświęcenia. Często myślimy (większość dziewczyn), że spotka nas coś wyjątkowego, swojego rodzaju ideał, który będzie w stanie zrobić dla nas wszystko, w tym słowie zawierają się codzienne spotkania, róże, słodkie kocham Cię, ale czy to wszystko ma jakiś głębszy sens ? Moim zdaniem miłość to nie codzienne spotkania, ale umiejętność dzielenia życia z drugą osobą, mimo jej wad, miłość to poznanie drugiej osoby dogłębnie, to prawdziwe poświęcenia i problemy przetrwane razem, to wspólnie pokładane nadzieje. Dziś takie jest moje zdanie, może zmienie je za kolejnych parę lat, kiedy świat stanie mi się bardziej bliski i nieraz się zawiodę.