zdjęcie made by Jerzy, który przeogromnie cieszy się wizytą we Włoszech
e,e,e,e,e tyle na temat wojny trojańskiej mam do powiedzenia dziś.
między wierszami zastanawiam się czego ja chce, jak bardzo kiepski mam charakter, ciężki dla innych, ale i dla mnie. podobno można nad sobą pracować, ale to taka trudna robota, a ja jestem strasznie leniwa. ostatnio lubię być dla ludzi, a nie zajmować się swoimi dziwnymi sprawami, kto wie, może gdyby nagrać całe moje życie, może byłoby to lepsze niż teraźniejsze trudne sprawy? życzę sobie powodzenia i wytrwałości w zamierzonych celach.
do tej notki należałoby dodać, sto lat Aniu, kocham Cię!
