12/31/2011
Ciężko zastanawia mnie fakt czy godzina 3:17, 31 grudnia jest odpowiednią na tego typu podsumowanie, ale czemu nie? chciałabym wypisać każdy szczegół, który zapadł mi w pamięć. Styczeń hm wejście w 2011 rok z prośbą o dobre rozpoczęcie, było mnóstwo złości, kończyło się 1 półrocze 3 klasy, która była dość ważna, styczeń nie przyniósł niespodzianek, był po prostu zimnym miesiącem z temperaturą poniżej zera. Luty urodziny Natalki, pierwsze co przychodzi mi na myśl to 'without shape', cała 6 w nierozerwalnym składzie, ładnie zastawiony stół, różowe serwetki i ciekawe postacie na talerzach. Luty to także nieudolne próby wybłagania balu i ciągła praca do testów, które były w tym roku jednym z priorytetów, ale jak mogłabym zapomnieć o Majdzie, Maherze i Ghazim, arabowie, na których punkcie mało co nie zwariowałyśmy! Marzec kojarzy mi się ze składaniem podań, z przyjściem wiosny, z 1 dniami otwartymi w szkołach, nie jestem w stanie przypomnieć sobie, ale wydaje mi się, że marzec to też miesiąc naszych długo wyczekiwanych zawodów.... albo nie dokończę, życie dokończyło za mnie
