Nie mogę, myślałam, że już ciężej niż tamtego dnia być nie mogło, a jest... Ile ja mam lat? niedługo 17, a boję się takich rzeczy, co będzie jak przyjdą te gorsze, nie jestem w stanie sobie wyobrazić. Mam wrażenie, że kiedyś już pisałam, że aktualne problemy są dla każdego mojego rówieśnika 'naszymi wielkimi problemami', ale ile można. Pieniądze, kurwa ten świat dzisiaj dzięki temu się kręci, inne uczucia, szacunek to gówno. Miłość, co to właściwie jest? bardzo chciałabym się dowiedzieć, myślałam, że to, to co spotkało mnie jakieś 1,5 miesiąca temu, a tymczasem znowu się myliłam. Wiem, za łatwo mi to przychodzi, a co przychodzi łatwo nie może być docenione, bo jest czymś nieznaczącym, niewywalczonym razem z odchodzącymi siłami. Czemu chce kogoś zmienić i stworzyć obok siebie cholerny ideał, który znając mój perfiny charakter z biegiem czasu stał by się nudny. Czemu własnie teraz chce do osoby, którą odrzuciłam tylko dlatego, że nie mam własnego zdania... Chce, bo dzielę z nią milion tematów, coś specyficznego, czego szukałam, chociaż własciwie ja już niczego nie mogę być pewna, jestem tylko głupią kretynką, Brawo... moja desperacja sięgnęła dna, bo nigdy do tej pory nie myślałam o tym, zeby najeść się proszków czy zrobić cokolwiek, zeby wylądować w szpitalu... Nie wiem czego szukam i gdzie w tej chwili jestem, jedno jest pewnie, pogubiłam się i nie będzie łatwo znaleźć tego co wyleciało po drodze. Ale proszę Cię Boże, daj mi trochę szczęścia, chyba, że już na nie nie zasługuje, właściwie czemu mam zasługiwać, powinnam odcierpieć za tych wszystkich ludzi, którzy cierpieli przeze mnie......
