6/10/2012
nie mogę. Chociażbym nie wiem ile razy wmawiała sobie, że dam sobie rade i nie zalezy mi na tym wszystkim, to i tak przyjdzie taki moment, w który mam dość. Myślę każdego dnia o tych wszystkich naszych, dobrych chwilach, myśle i mam łzy w oczach, bo nigdy od początku roku nie chciałam Cię stracić. Myślałam, że to nierealne, zresztą dobrze utwierdzałeś mnie w tym przekonaniu słowami, że Ty nigdy mnie nie zostawisz, że tak bardzo mnie kochasz, że to jest niemożliwe. Chciałabym cofnąć czas, naprawić swoje błędy, żeby był całkowicie fair, ale to takie ciężkie, zwłaszcza kiedy nie można tego zrobić. Nie wiem jak ja sobie dam rade, bo czuję się strasznie momentami... myślę wtedy, że wystarczyłoby jedno słowo i już byś był obok mnie, gdziekolwiek, gdybym tylko odczuwała taką potrzebę. Nie umiem teraz odpowiedzieć na jedno pytanie, czy ja kiedykolwiek będę umiała być z kimś innym, jeżeli kocham Cię tak strasznie mocno. Wystarczyłoby jedno słowo... jeden gest i wróciłabym bez chwili na przemyślenie tego.