9/26/2012

i czasem tak jest, wydaje Ci się, że życie biegnie dalej, a Ty jesteś jak nieruchomy pionek, który niesie ta fala zdarzeń i obowiązków, myślisz, że zapominasz. Poznajesz nowych ludzi, pielęgnujesz stare kontakty, odczuwasz wiele złości, porywa Cię radość, czujesz coś do kogoś, ale tak naprawdę nie potrafisz nic określić. Wtedy nagle przychodzi taka chwila, kiedy siadasz, wszystko zwalnia i uświadamiasz sobie, że w pewnym momencie się zatraciłeś, że tęsknisz za czymś, czegoś Ci brakuje, chciałbyś zrobić kilka kroków do tyłu, ale już nie możesz, bo jesteś TU I TERAZ, błąd został popełniony, mleko się wylało. I nie możesz rozpaczać, bo życie trwa tylko kilka chwil, może właśnie na wyciągnięcie ręki jest szczęście, mimo że wydaje Ci się to mało realne, brniesz w to, masz swoje cudowne pięć minut,  a potem znowu życie biegnie, a Ty ciągle jesteś 
tym nieruchomym pionkiem... 

brakuje mi Ciebie dziś. Tego, że czuwasz, że stoisz na dole, że całujesz w czoło z zapewnieniem, że razem damy radę, wyrazu twarzy kiedy w zauroczeniu schodziłeś ze schodów, uśmiechu. Może dziś jest taki dzień albo zwyczajnie odczuwam brak tego wszystkiego czym mnie otaczałeś.