10/06/2012

ile bym dała, żeby być gdzieś kilka lat temu i mieć przyjaźń, sama nie jestem w stanie tego określić, bo tamta przyjaźń była tak silna i dawała TYLE wiary, że nic nie było w stanie jej przerwać. Płacz przez dom, płacz przez chłopaka, płacz przez szkolę, płacz przez siebie nawzajem, płacz przez pieniądze, płacz przez brak znajomych, a jednak mnóstwo siły i pomysłów na zmianę tych stanów, a dzisiaj? dzisiaj wiem i czuję, że jestem coraz bardziej sama. Z niektórych rzeczy się wyrasta - to fakt, ale przecież wiek nie zmienia więzi, może jedynie ludzi, właśnie, nie można użyć tutaj tego 'może jedynie', bo w momencie kiedy zmienia się człowiek, ulegają zmianie jego relacje, to widać i w moim przypadku mocno czuć. Bardzo chciałabym pogadać ze starą Radochą, która szczekała jak pies, co wprawiało każdą w nieopanowany śmiech, chciałabym starej Zoli, Klimy, czasem chce usiąść na ławce i narzekać na to, że nie mam z kim wyjść... nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że będzie mi tego brakować, to było takie zwyczajne, może dlatego właśnie niedocenione, a dzisiaj, kiedy z dnia na dzień odczuwa się brak, to w oczach stają łzy, chyba tylko moich, bo nie wiem czy ktokolwiek płacze jeszcze z tego powodu. Dobrze, ze istnieje coś takiego jak szkoła, która pozwala na spotkania, bo gdyby nie ona, to może nie byłoby już calkowicie nic? Nie wiem, biorę wszystko do siebie, bo nie posiadam tej zacnej istoty zwanej chlopakiem, w której można pokładać wszystkie nadzieje, bo nie mam z kim zoorganizować sobie czasu, bo po prostu nie mogę ogarnąc myśli, ze napiszę i nie uzyskam odpowiedzi... czuję się z tym CHU JO WO i powoli rozkładam sie psychicznie, a może należałoby wziać sie za siebie i dojść do wniosku, ze niedługo ta wyczekiwana 18 i dorosłość, a tam nie będzie czasu na niektóre bzdety, tam nic nie będzie już takie samo, może nie od razu, ale z czasem... w tej chwili się boję, jeżeli zrobie jakiś krok, nawet mały, będzie mi pewnie łatwiej... chciałam tylko napisać, że fajnie było mieć przez tyle lat takich człowieków, którym można było oddać całe swoje serce. nienawidze siebie za ta wrażliwość, kto ma miekkie serce ten ma twarda dupe, miekkie serce jest, a dupa też twarda, wiec coś tu nie gra. Nie mam dzisiaj siły...



gdzie to kurwa wszystko