10/09/2012

jako zagorzała fanka orzechów posiadam już nawet swojego dziadka, którym wreszcie umiejetnie mogę rozbić orzeszki i przyzwoicie je skonsumować, pomijając już fakt, że muszę używać do tego nóg. Szew zdjęty bezboleśnie, zostanie ślad, który pewnie wpłynie na pogorszenie relacji damsko męskich hahaha, a trzeba było kogoś szukać jak jeszcze bandaż był!

mam totalnie dosyć, nic chęci, ale zauważyłam, że piszę to co 2 notkę, więc bardziej wychodzi na to, ze śmierdzący ze mnie nygus, a niczyja to wina, nawet nie mogę tego zrzucic na porę roku, bo zwyczajnie nie zwróciłam uwagi na to, ze cokolwiek się zmienia. Bardzo chciałabym być już przy piatku, iść się pobawić, a nie siedzieć przed książkami i udawać, że bardo chce, ale coś mi nie idzie. Pocieszająca jest jutrzejsza sroda bez fizyki, dobre i to, naprawdę!
a poza tym to nic się nie dzieje nooooooo, ZUPEŁNIE NIC, wiodę żywot samotnika, brakuje jeszcze jaskini