10/28/2012

jedyne zdjęcie jakie w ogóle posiadam
weekend uznaje za wykorzystany w 50%, Warszawa się udała. Było łażenie po sklepach, szukanie przedziału, peronu, jakieś nowoczesne toalety i w końcu rzucanie śniegiem, bo przecież 'tyyyyle śniegu najebało'. 
No właśnie, za oknem śnieg, w życiu jesień, w sercu zima, a w szkole zapierdól. Nie wiem za co się wziąć, co myśleć, co robić  w poszczególnych sytuacjach. A może by tak w końcu zacząć od siebie i zrobić coś dla swojego szczęścia? nonono, tak trzeba.
moje koleżanki podróżniczki, które zwiedziły Polskę wzdłuż, są naprawdę niezłe!