wczoraj było bardzo sentymentalnie i płaczliwie, ale czego tu płakać, trzeba ŻYĆ JAK NAJLEPIEJ SIĘ UMIE, niektóre rzeczy się kończą, a inne są całkowicie nowe i właśnie te drugie trzeba doceniać póki trwają.
Szkoła i 2 klasa są jakąś porażką albo to moje podejście o tym decyduje albo po prostu jest dużo ciężej, od paru dni/tygodni, obiecuje sobie, ze się wezmę ale nie wyszło jeszcze noooo...
20:40 punkt wizyta u okulisty, ciekawe

