taka podświadomość, która pragnie bliskości. To ona chodzi mi teraz po głowie, znowu dostrzegam kogoś, nieosiągalny punkt wśród tych wszystkich możliwych. Jak to jest, że nie można dostać tego, czego się chce? a może zwyczajnie, to co ma dużą wartość nie przychodzi tak łatwo, żeby to docenić trzeba walczyć, tak? ponad wszystko?