3/26/2013



nie wiem, nienawidzę ludzi, którzy skreślają czyjeś nadzieje, gaszą to przysłowiowe światełko w tunelu. co takiego kiedykolwiek złego zrobiłam, ktokolwiek z 4 osób, które mam w domu, co, czemu musimy ciągle mieć pod górę, czemu kiedy już odbijamy się od dna, to za chwilę znajduje się ktoś taki, kto studzi emocje, a nadzieję zabiera i depcze jak coś mało istotnego, zwyczajnie gównianego. wrażliwiec ze mnie, tymbardziej kiedy widzę łzy w oczach któregokolwiek z rodziców, kiedy widzę jak chcą i nic nie mogą zrobić, kiedy widzę jak się łamią, tracą chęci, stają się pozbawieni motywacji. nie wiem.