3/30/2013



tadaaaaaaaaaam! pacia sprzątaczka klatki!
jeju, ostatnie dni przypominały jazdę na karuzeli, raz na samej górze z naprawdę pozytywnym nastawieniem, a drugi raz totalne dno. czwartek zaliczyłabym do udanych, gdyby nie ten spektakularny powrót do domu i stan w jakim się znalazłam, ale przecież pracujemy na wspomnienia, hah sama nie wiem do jakich ten wypad z chłopakami można zaliczyć.

mokrego jajka 
si ju lejter