3/15/2013

to był tydzień ze sporą dawką szczęścia w szkole, co dziwne, bo dawno takiego nie miałam. boję się i nie chce następnego, bo te wszystkie klasówki sprawiają, że brak mi chęci. cóż, ten się skończył, mamy weekend, który wygląda jak jedno, wielkie nic, ale nadrobię troche moich zaległości. co do innych spraw, no cóż, brak ich. słowo przyjaźń chyba zmienia dla mnie znaczenie, tak samo jak Ci, którzy zasługują na to miano, co ja się będę użalała, jestem tu dla siebie i żyję dla własnego szczęścia, no, a inni to tylko dodatek, często bardzo istotny.

s p a ć