wracaj!
albo cofnęłam się o kilka lat albo już w ogóle nie mogę pojąć ludzi. tak bardzo pragnęłam odrobiny szczęścia i kiedy juz je dostałam wraz z chęciami, to znajdują się tacy, którzy bardzo chcą je zniszczyć i przekopać. właściwie to doszłam do wniosku, że nikomu nie można ufać, może to żadna nowość, ale poraz kolejny okazuje się, że jeżeli umie się liczyć, to trzeba liczyć na siebie. a ja powiem tutaj i teraz, że zamierzam iść po trupach do celu i wiem, że się uda, bo staram sie, staram jak nigdy. poza tym wszystkim mam gdzieś głęboko jedną, małą tęsknotę, jest strasznie głupia i chciałabym ją natychmiast wymazać, ale wspomnienia nie pozwalają, dużo myśli nie pozwala, szkoda tylko, że rzeczywistość daje cos innego.
