szał macicy na ulicy!
wybawiłam się jak nigdy na bocheniu, pośmiałam, popiłam, strasznie bardzo cieszę się, ze mam obok takich faaaaajnych ludziów, koniec dystansu do wszystkich, bo można się grubo pomylić, z małym wyjątkiem, gdzie dostałam z bara hahaha. Żeeeeeela!
part2 - kiernozia
