12/01/2013


przepraszam za ta twarz bez tapety!

zaniedbałam niemożliwie to miejsce. właściwie dużo rzeczy sie dzieje. hamuje ręcznym, ruszam z telepoczącymi się kołam, wpadam w poślizg i skręcam jak tir. bez sensu...
a tak naprawdę, to dużo mi pomogła rozmowa z panią psycholog, czasem spojrzenie osoby obcej, całkowicie bezstronnej jest czymś dobrym. nie można być kołem ratunkowym, nie można się dawać, wiem to! od paru dni staram się stosować i całkiem nieźle mi wychodzi, może przyniesie jakiś pożądany efekt, a może całkiem przeciwny, ale warto teraz pocierpieć, niż psuć sobie głowę przez jakiś dłuższy czas.
matury i po maturach - poszły byle jak, czas na naukę W KOŃCU... bo w maju może być przykro