11/29/2014



nie myślałam, że kiedyś jeszcze będę musiała słuchać płaczu w słuchawce. strasznie przykre uczucie, zwłaszcza, kiedy jedyne co można zrobić to aż nic... 
poza tym cieszę się, że mam takiego przyjaciela, który przezyje 3 godzinną podróż do mnie i wesprze, mimo że sam nigdy nie miał takich problemów. kochany przyjaciel, to mój przyjaciel
a jeszcze poza tym, to chyba potrzebowałam takiej samotności, przyszły tydzień pozwoli na trochę luzu. 
a poza poza tym, to cieszy mnie, że mimo wszystkiego złego, co od siebie dałam i dużo złego, co w zamian dostałam, mogę jeszcze z kimś takim , tak fajnie rozmawiać.