12/27/2014





2014! 
Jaki był? Tak sam jak każdy, pełen radości, smutku, czasem łez. Zaczął się studniówką, którą wspominam nie do końca tak, jak na tamten dzień to sobie marzyłam. Potem przewodnim hasłem stala się matura, nie spisałam się na 10, chyba nawet na 5 się nie udało, ale w efekcie końcowym dostałam się gdzie chciałam, siedzę w miejscu, którym planowałam. Mam ciepłe mieszkanko, najlepsza przyjaciółkę 300 km stąd, a drugą zaraz obok, na wyciągnięcie ręki. Dzięki tej 1 mogłam zobaczyć kilka zakątków Poznania, tę pierwszą cierpliwie znoszę na co dzień, obie mocno kocham. Praca jest dodatkiem, czasem cieszy, zdarza się, że dołuje. Dużo m nie nauczyła, przede wszystkim cierpliwości i dystansu do wielu kwestii. Poza tym jest to moja 1 praca, 1 duże wyzwanie po niekończącym się kiedyś lenistwie. Status, dokumenty, ludzie, słuchawki, na razie jak najbardziej na tak. A szkoła? czasem zastanawiam się co tam robię, ale nie mija chwila i odnajduje natchnienie, brak mi tylko motywacji do nauki, ale tego chyba nie zmienię. 
2015 please be good? nie, 2015 to ja zrobię wszystko, żebyś był dobry!