waham się między uciec i nie wrócić, a zatracić się w czymś. brak kasy, no niby banalny problem, a jakiego nabrał znaczenia kiedy przyszedł. nie zmagam, właściwie zmagamy się z tym po raz 1, więc mogę śmiało stwierdzić nic nowego ale nie nauczyłam się jeszcze obracać tego w coś lepszego, nie umiem machnąć ręką z nadzieją, że jutro będzie lepiej. co prawda lepiej mieć pustą kieszeń niż pustą głowę, co ukazały dzisiaj demotywatory, ale pieniądze mają podstawową, najważniejszą wartość w XXI wieku, to masakryczne stwierdzenie, wiem, prawy nie da się ukryć.
a Sylwia i Leksin to najprawdopodobniej najlepsza para jaką znam.
