1/19/2013

dziwna, niepohamowana zazdrość, skopany, mikroskopijny kawałek nadziei, jedno, krótkie, nic nie znaczące spojrzenie, milion słów w przeciągu roku i pustka nie do ogarnięcia. wszystko to wybija z rytmu, tego właściwego, ale po co? dlaczego? idź, nie żyj, nie bądź, nie trwaj, uciekaj.