7/13/2013


otwieram oczy, budzisz mnie pocałunkiem
jesteś obok, studzisz stres - to nietrudne.
twój oddech na moich ciężkich skroniach, 
koisz bojaźń, mój świat to paranoja.
rzucam słowa na bit - to mój wewnetrzny krzyk, 
kładziesz mi palec na ustach, zebym w cisy znikł.
nie rzucasz słówa na wiatr, który oplótł nas.
dajesz mi siłę, gdy mnie opluł świat.
nie umiem bać się o siebie, boję się o nas.
przed toba stoje - zobac, mam paranoję, to ja
zwykły chłopak jak każdy, dam Ci coś więcej
niż szybki romans w blokach, podaj mi rękę.
mówili : ''nie oddawaj duszy tylko serce'',
dałem Ci wszystko na starcie, nie mam nic wiecej.
i wiem, ze sens jest w tym jak na mnie patrzysz,
bede obok, jak świat z nas zadrwi.