nienawidzę samotności, najgorsze uczucie na świecie. jeszcze bardziej odczuwalne w momencie kiedy siedzisz sam, dostajesz wiadomość i widzisz jak osoba, która dała całe pokłady nadziei dobrze się bawi. odtwarzasz wszystko po kilka razy, potem kładziesz się, patrzysz na zdjęcia, zasypiasz, śnisz, głowa pęka, rano jeszcze większe przybicie. bardzo to przeżywam gdzieś w środku, a tak naprawdę jestem gówno warta. nie potrafię się zdyscyplinować, w momencie kiedy innym przychodzi to tak łatwo. dziewczynoo, daj trochę od siebie, proszę. przecież możesz jak chcesz.
