nieprzypadkowe ustawienie zdjęć. Wypadła mi już z głowy rozmowa u klimy, przy okazji której padło tyle znaczących słów, tyle powiązań, wyszło na wierzch zżycie, wspólne lata, każde nawet najmniejsze wspomnienie, w tamtej chwili myślałam, że nic innego, nic piękniejszego, co nigdy mnie nie zawiedzie, nie mogło mnie spotkać. Czas pokazał, że się myliłam. Nigdy w nas nie zwątpię, bo każda z was będzie dla mnie jak siostra zawsze, ale boję się co będzie dalej. Nie chce tracić żadnej, mimo że z biegiem lat uleciało nam parę dziecinnych cech, które może w dużej mierze miały odbicie na tym jak trwałyśmy razem, teraz każda jest osobną jednostką, każda stara sobie tak ustawić przestrzeń wokół, żeby czuć się dobrze, chociaż nie jest to już tak piękna przestrzeń, jak kiedy wypełniałyśmy ją wszystkie. Bardzo bym chciała, żeby jeszcze było jak kiedyś i myślę, że jest to możliwe, jeżeli się chce, a jeśli już się nie da, to dziękuję Bogu za to, że mogłam spędzić tyle pięknych chwil z ludźmi, którzy są warci poświęcenia całego dnia na zwyczajne siedzenie w ciszy, są warci skoczenia w ogień, uśmiechu, łez, pomocnej dłoni. Mam nadzieje, że to, że niektóre z nas się pogubiły w tym wszystkim, nie zmieni toku myślenia, że to co teraz przedstawiamy zoli da pozytywny skutek, że kiedyś jeszcze będę mogła płakać ze szczęścia dzięki wam i wreszcie, ze usłyszę takie słowa jak wtedy.
