Tyle się ostatnio dzieje! Co prawda niefajnie skończyłam marzec i zaczęłam kwiecien. Cały czas gdzieś mam to na uwadze, w końcu ciężko zebrać siebie do kupy, ale i myśli, po tym jak traci się tyle nadziei. Nieważne! Coraz częściej dochodzę do wniosku, że od sierpnia 2014 zaczęło się nowe, naprawdę ciekawe życie. Czysta kartka. Przeprowadzilam się, dostałam prace, jestem na studiach, może nie jest to jakiś wymarzony kierunek, ale uczę się. W Łowiczu zostało wiele wspomnień, chce pamiętać tylko o tych najlepszych, mimo że z dnia na dzień przez długi czas utwierdzalam się w przekonaniu, że chce stamtąd wyjechać. Dzisiaj, po prawie 8 miesiącach mogę powiedzieć, że jest dobrze. Po wczorajszym wyjeździe wiem juz, że przyjaźń to najlepsza sprawa na całym świecie. Wsiadasz, jedziesz, uśmiechasz się, bawisz, gadasz, a ktoś cały czas jest i słucha, daje serce na dłoni i żadna miłość (i tak uważam, że nigdy szczęścia w tej dziedzinie nie będę miała). Facet to genialna osoba, ale prawdziwy przyjaciel 100 razy lepsza. Za każdym razem kiedy jestem w Warszawie i mam obok Nutelke, wiem, że jest dobrze, a jadąc do Poznania tylko utwierdzam się w tym przekonaniu. PRZYJAZN, ZDROWIE, RODZINA! Priorytety. Pieniądze dziś są, jutro ich nie ma. Fakt, że milo jest, jak można sobie dzięki nim pozwolić na więcej, ale nie zastąpią chwil, które tworzą ludzie. Przede mną najlepszy czas - cała młodość, po co się ograniczać. Trzeba dać się ponieść, dzielić obowiązki z zabawa, nic trudnego. Te małe przeszkody, niedogodności, smutki po drodze, to tylko po to, żeby doceniać i wyciągać z życia to co najpiękniejsze. Tego się będę trzymała od dziś do odwołania! Na sukcesy w pracy będzie jeszcze czas!
A poza tym? Odwiedziłam poznań, pobawilam się, zostawiłam Warszawę, która do końca mi się nie podoba. Wcześniej miałam okazję spotkać się z Kuba, pobyć trochę w domu i nacieszyć się świętami. Czekam na 24, mam nadzieję, że będzie prze prze prze fajnie :) inaczej być nie może!














