Nie wiedziałam od czego zacząć, ale stwierdzam, że zdjęcie tej pseudo metamorfozy będzie najodpowiedniejsze. Czy coś się zmieniło razem z włosami, może trochę postrzeganie siebie, a poza tym? nic, a nic.
A tu o, jedno z najlepszych wesel na jakich byłam! Takie niespodziewane, a naprawdę... wybawione, wytańczone, wypite, wszystko tak jako powinno być! Stwierdzam też, że najlepszy partner u boku.
W Lublinie też byłam, oprócz przemiłych rodziców (Barbarka i Andrzej) i fajnej atmosfery, wcale, ale to wcale sie nie pobawilam, a dodatkowo zawiodłam, poraz kolejny? co ja tu jeszcze robię?
W piątek wyjazd, w sobotę wesele, w niedzielę bitwa o telefon i powrót.
ten pan z dyplomu i ten pan obok to ta sama osoba, a jednak całkowicie inna ahhaha.
Mateeeeeeeeunio! Mateuszów to jednak jak psów!
a poza tym? Petofka jest juz oficjalnie opuszczona! Nowe mieszkanie jak najbardziej się podoba, wszędzie blisko, ładnie, a reszta pewnie wyjdzie w praniu. Będę tęsknić za stawami, za wszystkim chyba, najlepsze miejsce, gdyby nie było aż tak daleko.
Byłam na etapie zmiany pracy, ale w PZU najlepiej... Tylko muszę się poprawić, bo to co robiłam w ostatnim miesiącu woła o pomstę do nieba. postaram się, postaram, postaram..





















